Lili i Plaf – to nie przypadek

Autor: Aneta Broda

Jakiś czas temu, zadałam sobie pytanie, co zrobić, żeby mój trzyletni syn, chciał codziennie ćwiczyć? Zrobiłam listę tego co, lubi robić i tego co, powinien robić. Próbowałam różnych rozwiązań, aż w końcu „zadziałało”. Co zadziałało? To, co syn lubi najbardziej – bajka.

Pewnego wieczoru zamiast przeczytać synkowi bajkę zaproponowałam, że opowiem mu historię o niezwykłych przedszkolakach. Ponieważ dla mojego „nowoczesnego” trzylatka bajka musi mieć obrazki obiecałam, że opowiadając, wszystko będę mu pokazywała. Ta nietypowa inscenizacja, tak bardzo spodobała się synkowi, że sam chciał dołączyć do bawiących się zwierzątek.

Znaczenie ruchu

I tak powstały bajeczki o kotce Lili i szczeniaku Plafie.

Pomysł na wydanie książki pojawił się nieco później. Spędziłam wiele godzin w sieci i w księgarniach szukając inspiracji do moich historyjek dla Bruna. Okazało się, że nie znalazłam pozycji dotyczącej wad postaw, rehabilitacji i roli ruchu skierowanej bezpośrednio do dzieci. Znalazłam natomiast dane dotyczące skali problemu oraz konsekwencji braku ruchu.

Ale dopiero rozmawiając z innymi rodzicami i specjalistami zrozumiałam, o jak wielkiej skali problemu mówimy i jak mało o tym problemie wiedzą rodzice. Dla wielu z nas rozwój intelektualny dzieci jest najważniejszy. Chcemy żeby były mądre, wyróżniały się wiedzą na tle rówieśników. Co raz częściej pięciolatki składają literki, liczą do stu, samodzielnie obsługują wszystkie urządzenia elektroniczne w domu typu iPhony, iPady, przeglądarki internetowe ale:

W naszym społeczeństwie jest coraz więcej dzieci z nabytymi wadami postaw i dzieci otyłych. A najczęstszą przyczyna tych dolegliwości jest brak ruchu.

I tak powstał pomysł na wydanie serii książeczek poświęconych profilaktyce wad postaw wśród przedszkolaków.

„Lili i Plaf na Placu Zabaw” porusza problem wad postaw i roli ruchu, zwracając się bezpośrednio do dzieci. Naszym celem jest nakłonienie przedszkolaków do zdrowego trybu życia, ruchu oraz wpojenie im nawyku dbania o własne ciało. Uda się to nam, tylko wtedy jeśli my, rodzice też będziemy tak żyć. Dzieci uczą się przez doświadczenie a ich najważniejszym doświadczeniem jest obcowanie i obserwacja zachowań rodziców.