„Latający dywan” czyli zabawa na równowagę.

Autor: Aneta Broda

Przedstawiam Wam jedną z zabaw, która znalazła się książce pt. „Uwierz w siebie” z serii Lili i Plaf na Placu Zabaw.

„Latający dywan” stymuluje przede wszystkim funkcje równoważne i koordynację ruchową dzieci. Ale ma także inne znaczenie dla rozwoju maluchów: rozwija wyobraźnię, spostrzegawczość, znajomość własnego ciała, kolorów czy kształtów.

Dlaczego dzieci powinny ćwiczyć funkcje równoważne?

Ponieważ to jedna z ważniejszych umiejętności, którą będą wykorzystywać i udoskonalać przez całe swoje życie. Oczywiście najtrudniejszy jest pierwszy krok:). Równowaga jest niezbędna przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów, ubieraniu się, w trakcie jazdy na rowerze i nartach, poruszaniu się w ciemności itp. Aby utrzymać równowagę dzieci musza dobrze znać swoje ciało i umieć wykorzystywać poszczególne jego części, w zależności od sytuacji w jakiej się znajdą. Dlatego potrzebują różnego rodzaju doświadczeń ruchowych stymulujących zmysł równowagi.

Do zabawy będziecie potrzebowali małego dywanu lub kocyka oraz kilku zabawek.

Scenariusz zabawy

Opowiedzcie dziecku o latającym dywanie. O jego właściwościach i magicznych mocach unoszących dywan w powietrzu. Poproście dziecko, żeby usiadło na waszym niezwykłym dywanie w siadzie skrzyżnym – plecy wyprostowane, głowa uniesiona lekko do góry, ręce na kolankach. Zadanie polega na odnalezieniu zagubionych zabawek i sprowadzeniu ich w wybrane przez was miejsce (kosz z zabawkami, łóżko, tajna baza). Zabawki powinny być rozstawione w zasięgu wzroku dziecka. Ustalcie na początku, ile jest zabawek do odnalezienia. Przykład: musimy znaleźć cztery zabawki – brązowego misia, czerwony samochód, zieloną piłkę i żółte pionki do gry. Gdy dziecko odnajdzie wzrokiem pierwszą zabawkę (nie ruszając się z dywanu), trzeba po nią polecieć i przetransportować w wyznaczone miejsce. No to lecimy… Złap dywan za rogi i delikatnie nim poruszaj w różnych kierunkach. Następnie powoli przeciągnij go w kierunku odnalezionej zabawki. W drodze powrotnej połóż zabawkę na kolanach dziecka.

Wersja łatwiejsza:

Wybierzcie najprostszą pozycję dla dziecka – siad skrzyżny, ręce na kolanach. Poruszajcie delikatnie dywanem, uprzedzając dziecko, w którym kierunku będzie lecieć.

Wersja trudniejsza:

Wprowadźcie zasadę, że dywan leci tylko wtedy, gdy dziecko ma właściwą postawę. Po pierwszą zagubioną zabawkę dziecko może polecieć w pozycji opisanej w wersji łatwiejszej. Wracając z zabawką poproś, żeby trzymało ją w rękach, wyciągniętych przed siebie. W kolejnych podróżach poproś, żeby dziecko trzymało się za uszy, nos, tył głowy, bioderka. Można też zwiększyć prędkość lotu dywanu.

Co daje dzieciom ta zabawa?

Ćwiczenie wzmacnia głównie mięśnie tułowia. Jeśli ciągniesz dziecko do przodu, stojąc przed nim, napinają się mięśnie brzucha. Jeśli ciągniesz dziecko do tyłu, stojąc za nim, aktywujesz w tułowiu mięśnie grzbietu. Prawidłowa funkcja mięśni tułowia jest podstawą dla rozwoju właściwych reakcji równoważnych i obronnych, zabezpieczających dziecko przed niebezpiecznym upadkiem.

Mamo, przecież dywany nie latają!!!

Ważnym elementem tej zabawy jest uruchomienie wyobraźni dziecka. Dla trzylatka zobaczenie w znanym sobie kocyku latającego dywanu nie będzie łatwe. Wkracza on dopiero w okres bawienia się „na niby” i udawanie może mu przyjść z trudem. Wprowadzanie dziecka w świat zabaw „na niby” jest bardzo ważnym dla rozwoju procesem, który wymaga zarówno przykładu, jak i czasu. Pomóżmy więc uruchomić wyobraźnię dziecka, chociażby kolorowym turbanem z ręcznika na głowie czy wzorzystą apaszką zarzuconą na ramiona.

I pamiętajcie, że nie wszystko musi być wykonane idealnie, w tej zabawie najważniejsza jest to, żeby dziecko podejmowało próby utrzymania równowagi i dobrze się bawiło.
Miłej zabawy!!!

Źródło: Artykuł był opublikowany w dwumiesięczniku „Przyjaciel” listopad/grudzień 2011 roku.