„Drzewa na wietrze” czyli zabawa na rozciąganie ciała.

Autor: Aneta Broda

Przyszła wiosna, a wraz z nią wiosenne wiatry. „Drzewa na wietrze”, to zabawa, która pozwala na wyciągnięcie ciała w pozycji stojącej.

„Proponujemy Wam zabawą, pozwalającą na rozciągnięcie ciała w różnych kierunkach. Ćwiczenia rozciągające powinny być stałym elementem codziennej gimnastyki. Wyciągać, przeciągać i rozciągać się można w rożnych kierunkach i w różnych pozycjach. Każda z nich ma swoje właściwości i cele.
„Drzewa na wietrze”, to zabawa, która pozwala na wyciągnięcie ciała w pozycji stojącej. W tej pozycji bardzo trudno jest uzyskać rozluźnienie, ze względu na napięcie mięśni niezbędne do wykonywania ruchów przeciwko sile grawitacji. Odrobina wyobraźni, wskazówki i wsparcie rodzica pozwolą dzieciom na zdobycie tej niezwykle pożytecznej dla organizmu umiejętności.

Dlaczego warto codziennie przeciągać się w różnych kierunkach?

Wyciąganie się, zalecane jest w celu rozciągnięcia tkanek miękkich, do których zaliczamy między innymi mięśnie i układ powięziowy (układ siateczek oplatających mięśnie i inne struktury ciała). Stosowanie ćwiczeń rozciągających w określonych pozycjach ciała powoduje także odciążenie stawów kręgosłupa i kończyn. Jest to ważne szczególnie u dzieci z wadami postawy, bowiem nieprawidłowa postawa ciała może prowadzić do nadmiernego obciążania pewnych rejonów ciała, powodując zaburzenia wzrostu kostnego. Rozciągnięcie dotyczy także sieci włókien nerwowych przebiegających w naszym ciele. Zatem, ćwiczenia rozciągające przygotowują dane partie ciała do właściwych ćwiczeń, wzmacniają mięśnie i ścięgna, poprawiają ruchomość w stawach oraz ukrwienie mięśni.

Do zabawy będziemy potrzebowali trochę przestrzeni i kartki papieru.

Scenariusz zabawy

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy drzewami. Nasze ramiona, ręce i głowa to gałęzie. Palce u rąk i włosy to liście. Tułów i nogi to pień, a stopy to korzenie. Drzewo stoi i lekko kołysze się, gdy wieje wiatr. Rodzic za pomocą kartki lub dmuchając przez zwinięty rulon wytwarza wiatr. Najpierw delikatny wietrzyk, który porusza tylko listkami. Z czasem wiatr się wzmaga i wieje z konkretnych kierunków. Gdy wieje z boku dziecko pod jego naporem przegina się na drugi bok. Wiatr wieje raz z jednego, raz z drugiego boku. Potem może odbić się od ziemi i wiać do góry. To znak, że należy wyciągnąć się jak najwyżej. Może nawet stanąć na palcach, ponieważ wichura próbuje wyrwać drzewo z ziemi, razem z korzeniami. Kiedy wiatr wieje w plecy dziecka, prosimy żeby wyciągnęło się jak najbardziej do przodu ale nie dotykało podłogi, ponieważ ziemi dotykają jedynie złamane drzewa. A my musimy przetrwać wichurę. Analogicznie powtarzany zabawę z wiatrem wiejącym z przodu. Tym razem musimy bardzo uważać, żeby dziecko nie odchyliło się za bardzo do tyłu i nie upadło.


Wersja łatwiejsza:

Jeśli dziecko ma duży problem z utrzymaniem równowagi możemy zacząć od zabawy w pozycji siedzącej (wtedy nogi są korzeniami) lub zmniejszyć siłę wiatru.


Wersja trudniejsza:

Dla utrudnienia skala wiatru może oscylować między delikatną bryzą a potężnym huraganem. Jeśli dziecko dobrze zna strony własnego ciała, możemy mówić, z której strony wieje wiatr i sprawdzić reakcję malucha. Czy odchyla się w odpowiednim kierunku?


Co daje dzieciom ta zabawa?

W książce „Uwierz w siebie”, z serii Lili i Plaf na Placu Zabaw, znajdziecie zabawy rozciągające w pozycji leżącej na boku i plecach, na czworaka oraz w pozycji pionowej. W każdej z tych pozycji rozciągamy, napinamy i rozluźniamy inne mięśnie.

Drzewa na wietrze, to okazja do obserwacji przyrody i poznania możliwości własnego ciała. Podobnie jak drzewo, nasze ciało potrzebuje ogromnej siły, żeby się złamać. Silny tułów (pień drzewa) łatwiej przewrócić niż złamać. Na boki możemy się odchylić tylko trochę ale do przodu sięgniemy bardzo daleko. „Silne drzewo”, wykazuje się dobrą kontrolą postawy i nie poddaje się sile grawitacji.

Ta zabawa, to również bardzo dobra metoda ćwiczenia stron świata i ciała. Jeśli wiatr wieje z prawej strony to musimy się odchylić w lewo i na odwrót. Jeśli stoimy obok dziecka, to nasza prawa i jego prawa strona, są ze sobą zsynchronizowane ale wystarczy, że staniemy naprzeciwko siebie, a wszystko się komplikuje.

Życzę Wam wiele wolnego czasu na zabawy z dziećmi. MIŁEJ ZABAWY!!!

Źródło: Artykuł był opublikowany w dwumiesięczniku „Przyjaciel” styczeń/luty 2012 roku.